zbyt wysoki poziom NO3
Zbyt dosłowne zrozumienie moich słów, ale cóz zdarza się
miałem na mysli preparaty krystalizujące wodę, wkłady absorbujące zwiazki azotowe , fosforowe itp , tak zwane usuwacze czegos tam zazwyczaj, różne anty chlory, preparaty na glony etc moznaby wymieniac do woli. Chociaż i wśród tych znajdą się takie, które są stworzone w bardzo naturalny sposób. Ja osobiście w akwarium nie uzywam żadnej chemii poza testami kropelkowymi, ale nie wlewam tego do środka no i nawozami w postaci soli, ale to "saletra", mam na mysli żadnej ulepszającej i usuwającej cos tam chemii itp
Wiadomo, ćzasem po jakiejś kuracji, trzeba zastosować np. węgiel aktywny, ale cóz siła wyższa. Na szczęscie nie stosowałem bo nie musiałem.Na azotany jak miałem wyższe zrobiłem to co napisałem wyzej, oraz wrzuciłem na tydzień troche rogatka i tyle. Radzę jak mogę sobie sposobami naturalnymi, takie zrobiłem załozenie od początku, na szczęście nie musiałem siegac po wyższy kaliber ( odpukać póki co - jeszcze wszystko przdemną
) Zresztą, wolę szukać i niszczyć przyczynę a nie tylko skutek i jesli sie da, to w sposób jak najbardziej naturalny. Kazdy robi jak woli, nie ma złotego środka 
Ostatnio zmieniony 2011-12-14, 13:09 przez lukaszLDZ, łącznie zmieniany 1 raz.
Łukasz
- maly07071989
- Posty: 225
- Rejestracja: 2011-01-19, 18:29
- Lokalizacja: Słowik/Zgierz
Rogatka milaem w akwarium na starcie zbiornika teraz juz go nie mam a faktycznie by sie przydal. W sobote podjade do rybarium i kupie jakies wklady na no3 mam nadzieje ze cos na miejscu dostane. W tyg nie mam czasu :/ pora zmienic robote na cos innego normalnego.
Cale zycie czlowiek uczy sie na błędach :/
Cale zycie czlowiek uczy sie na błędach :/
- krzych0062
- Posty: 1607
- Rejestracja: 2009-09-16, 19:55
- Lokalizacja: Łódź
No nie nooo...lukasz LDZ...przecież sam sobie przeczysz w tym co napisałeś...a ta "saletra" to niby nic, tak sobie przymykasz oko i mówisz "nic nie używam"? Właśnie, że żywice jonowymienne są bardziej łagodne i przyjazne akwarium, niźli ta Twoja "saletra"
Nie można tak mówić, że nie masz nic wspólnego z chemią...Choćby fakt karmienia rybek, czy krewetek to już kolejna chemia i ingerencja w nią...A jaka? Choćby taka, że pokarmy są pozbawione lub maja niewielką ilość fosforanów, by nie kumulowały się we wodzie...Czyli co? Ulepszona chemia dla Twej wygody
Nie można tak mówić, że nie masz nic wspólnego z chemią...Choćby fakt karmienia rybek, czy krewetek to już kolejna chemia i ingerencja w nią...A jaka? Choćby taka, że pokarmy są pozbawione lub maja niewielką ilość fosforanów, by nie kumulowały się we wodzie...Czyli co? Ulepszona chemia dla Twej wygody
Jak wyżej, bez szukania drugiego dna, chodziło o ulepszacze i róóżne inne fiku miku. Nawozy wkładam do nieco innego worka.
Po prostu jest nader często sporo sposobów naturalnych bez konieczności sięgania po preparaty, sam sie przekonałem o tym. Apropos chemii Zbyszku, to tak jak z antybiotykami, które to sa przepisywane niczym witamina c przez byle lepszego lekarza, jak tylko pójdziesz do lekarza, sam nieraz tego dośwaidczyłem. Nie oznacza to, ze sa złe i niepotrzebne, bo przeciez, wiele chorób nie da sie bez nich wyleczyc. Jednak nie zawsze konieczne jest sięganie po nie, juz nieraz mając recepte w kieszeni, leczyłem sie bez nich i trwało to dłuzej, ale organizm sam zwalczył. Uzycie dla przykładu przez Ciebie " chemii" pod tytułem karm i saletry jest znaczeniowo nieco inne niz stosowanie konkretniejszej typu: anty chloru, wszelkich kwasów na obnizenie ph i innych antyglonów
To tylko moje zdanie, skoro mozna cos zrobic w sposób prosty i naturalny w miarę, po co siegac po wynalazki
Ostatnio zmieniony 2011-12-14, 23:47 przez lukaszLDZ, łącznie zmieniany 1 raz.
Łukasz
- krzych0062
- Posty: 1607
- Rejestracja: 2009-09-16, 19:55
- Lokalizacja: Łódź
No wiem, że takowego nie szukaszlukaszLDZ pisze:bez szukania drugiego dna, chodziło
Tyle, że te inne "fiku miku" stosujesz...i sam siebie oszukujesz i chcesz to wmówić innym...ale oki...Twój baniak, Twoja chemia...nic mi do tegolukaszLDZ pisze: chodziło o ulepszacze i róóżne inne fiku miku.
Cóż znowu wymyśliłeś? hehehe...lukaszLDZ pisze: Po prostu jest nader często sporo sposobów naturalnych
Stosuje inne fiku miku typu nawozy w solach podając roslinom de facto pierwiastki, te same, które w naturze czerpia z podłoza i otoczenia?? Znaczeniowo nie to samo o czym mówisz:) W skrócie, wole zrobic pare razy podmianke i wrzucic na trochę rogatka, niz wrzucic do filtra żywice , która wyciagnie mi syfek i uważac , ze po sprawie. Dlaczego, tak, chyba dlatego, ze takie działania po pierwsze ucza mnie czegos, zresztą chyba kazdy po zastanowieniu sam sobie odpowie na to pytanie. Nie ma co przekonywać , jak powiedziałeś, ...wolność tomku w swoim domku, kazdy ma swoj baniak i w nim rzeźbi. 
Ostatnio zmieniony 2011-12-14, 23:54 przez lukaszLDZ, łącznie zmieniany 1 raz.
Łukasz
- krzych0062
- Posty: 1607
- Rejestracja: 2009-09-16, 19:55
- Lokalizacja: Łódź
- krzych0062
- Posty: 1607
- Rejestracja: 2009-09-16, 19:55
- Lokalizacja: Łódź
To zdecydowanie lepiej brzmi i jest bliższe prawdy...Bo ja reż wybieram mniejsze zło, rozważam co mniej zaszkodzi...bo w dzisiejszych czasach szkodzi nam wszystko...bo wszystko to wszechobecna chemia...hihi

__________edit________
a propos kwasów...te, których używamy w akwarystyce są jak najbardziej naturalne...przecież człowiek jest również "producentem" jednego z nich
__________edit________
a propos kwasów...te, których używamy w akwarystyce są jak najbardziej naturalne...przecież człowiek jest również "producentem" jednego z nich
Ostatnio zmieniony 2011-12-15, 00:24 przez krzych0062, łącznie zmieniany 1 raz.
- krzych0062
- Posty: 1607
- Rejestracja: 2009-09-16, 19:55
- Lokalizacja: Łódź
no fakt, nie dywagacje, a dałem przepis jaki ja stosowałem i sie sprawdził, kiedys nie było pochłaniaczy i ludzie sobie radzili. Dla mnie mój sposób jest najprostszy , najtanszy i najmniej kolizyjny tyle, ale to moje skromne zdanie
Owszem napewno na efekty trzeba czekac nieco dłużej niz po zastosowaniu pochłaniacza, ale czyz cierpliwośc nie jest cnota akwarysty 
Łukasz
- krzych0062
- Posty: 1607
- Rejestracja: 2009-09-16, 19:55
- Lokalizacja: Łódź
Spoko PESEL jeszcze nie najkrótszy dajesz radę
stąd licze na zrozumienie kogos takiego jak Ty, który pamięta stare czasy i sposoby na radzenie sobie z problemami bez żywic itp
Nawozenie stosuje też w sposób najprostszy jaki istneje, tj, dozujac "proste" sole, a nie niewiadomych składów gotowe nawozy, zreszta nie mam az takiej wiedzy aby stosowac gotowce, bo tam nigdy nie wiadomo co jak z czym i ile
Łukasz
- maly07071989
- Posty: 225
- Rejestracja: 2011-01-19, 18:29
- Lokalizacja: Słowik/Zgierz
