a ja mój mechaniczny (taki jak z castoramy) mam już ok pół roku i nie ma żadnego poślizgu :) (tylko przy zmianie czasu na letni gdzieś mi jedna godzina uciekła) :D
cichutkie są, z resztą gadamy o dupie maryny, co to jest 10 minut, w końcu włącza się i wyłącza wcześniej lub później, za 10 zł nie oczekuje cudów, a mam to co mnie zadowala, jak raz na miesiąc przestawię to mi korona z głowy nie spadnie
Dupa czy nie 10 min to nie problem jakby tak raz na pół roku tyle było ale u mnie ostro się przenosi w czasie ten pierwszy typ po roku ponad dwie strefy czasowe :)
heh moj za dyche tez nie ma zadnego poslizgu w czasie dziala od roku czasu tak samo tylko sam go kalibruje w czasie zmian czasu jestem zadowolony bo sam nie musze wylaczac swiatla banga i to najwazniejsze ;)
Wczoraj jeden z zegarów dosłownie odbył podróż w czasie... ok. godz. 23 z minutami miał 2 z minutami i.... piątek! Tylko nie wiem czy to był "Powrót do przyszłości" czy może przeszłości. Co ciekawe sam timer się nie przestawił jedynie zegar.