Witam, na początku serdecznie wszystkich pozdrawiam po dość długiej przerwie.... może ktoś mnie pamięta :)
Nadal mam ten sam zbiornik 126l a niebawem zamieniam go na 300l (apetyt rośnie w miarę jedzenia jak wiadomo), planowałam to od dawna i wreszcie jak dzieciaki podrosły jest na to czas. Proszę Was o pomoc w doborze pokrywy, zastanawiam się nad standardowym aluminiowym w kolorze orzech z 2 świetlówkami T5 - wówczas znów by mnie czekała doróbka kolejnej 1 lub 2 świetlówek lub rozważam coś w tym stylu:
[URL=http://]http://allegro.pl/item1406687647.html[/URL]
sprawa świetlówek załatwiona, wystarczy, byłby wówczas zbiornik otwarty...
Kto ma taki otwarty i czy sobie taki chwalicie? Jak z parowaniem wody?
wybór pokrywy
jak wkleiłem ręcznie bez początku uzyskałem taki link
http://allegro.pl/oprawa-oswietleniowa- ... 87647.html
Niech autorka potwierdzi czy chodzi o tą oprawę.
http://allegro.pl/oprawa-oswietleniowa- ... 87647.html
Niech autorka potwierdzi czy chodzi o tą oprawę.
No pokój jest duży, ok 40m2, nawilżanie powietrza jest wskazane, to pewne :)
Zastanawiam się tylko czy świetlówki wówczas by nie raziły w oczy bo akwa będzie stało tuż za kanapą, pewnie musiałabym coś wymyśleć aby zasłonić je
pewnie też trochę rury od sprzętu widać....
A czy komuś się zdarzyło aby ryby wyskakiwały?
Zastanawiam się tylko czy świetlówki wówczas by nie raziły w oczy bo akwa będzie stało tuż za kanapą, pewnie musiałabym coś wymyśleć aby zasłonić je
pewnie też trochę rury od sprzętu widać....
A czy komuś się zdarzyło aby ryby wyskakiwały?
-
furious tomash
- Posty: 362
- Rejestracja: 2010-07-25, 17:25
- Lokalizacja: łódzkie
taki offtopic mały
wyskoczył mi piskorek (ale z mojej winy, przy odławianiu) i nie myślałem że skubańce tak się w szczeliny wślizgują :) wcisnął się między szafki tak, że robiłem przemeblowanie podczas akcji ratunkowej (!) siedział tam dobre pare minut w kurzu i ścisku między szafkami a po wyciągnięciu i wrzuceniu do baniaka zachowywał się jak gdyby nigdy nic (czyt. sie zakopał pod korzeń :) ); żyje do dziś
a u wuja w akwarium prętnik morelowy wleciał między szybę a drewnaną ściankę obudowy tak że inne ryby widziały jego powolny proces zasychańia (tu w celu akcji ratunkowej trzeba by rozkręcać cały regał w który wbudowane było akw., stanowczo za dużo zachodu jak na jednego prętnika, akwarium z regałem ma nowego właściciela i owy prętnik w postaci zaschniętego liścia wciąż tam pewnie straszy :) )
wyskoczył mi piskorek (ale z mojej winy, przy odławianiu) i nie myślałem że skubańce tak się w szczeliny wślizgują :) wcisnął się między szafki tak, że robiłem przemeblowanie podczas akcji ratunkowej (!) siedział tam dobre pare minut w kurzu i ścisku między szafkami a po wyciągnięciu i wrzuceniu do baniaka zachowywał się jak gdyby nigdy nic (czyt. sie zakopał pod korzeń :) ); żyje do dziś
a u wuja w akwarium prętnik morelowy wleciał między szybę a drewnaną ściankę obudowy tak że inne ryby widziały jego powolny proces zasychańia (tu w celu akcji ratunkowej trzeba by rozkręcać cały regał w który wbudowane było akw., stanowczo za dużo zachodu jak na jednego prętnika, akwarium z regałem ma nowego właściciela i owy prętnik w postaci zaschniętego liścia wciąż tam pewnie straszy :) )
bla bla bla...

