Urlop a akwarium

Awatar użytkownika
cina
Posty: 1300
Rejestracja: 2008-05-19, 13:57
Lokalizacja: Kanzas

Urlop a akwarium

Post autor: cina »

Witam,

Jako że zbliża się sezon urlopy i wyjazdy, więc mam pytanie do Was. Jak radzicie sobie przy dłuższych wyjazdach, mnie nie będzie prawie 3 tygodnie, więc trochę czasu.
Aż się boje co zastanę po powrocie. Z karmieniem nie będzie problemu, gorzej z wodą a raczej jej parametrami, bo podmian nikt robił nie będzie, najwyżej mam doleje wody.
Czy może zmniejszyć na ten czas oświetlenie o połowę i dla bezpieczeństwa wyłączyć CO2 ?

Awatar użytkownika
Marcinus
Posty: 304
Rejestracja: 2008-05-20, 08:24
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Marcinus »

Masz dobry filtr, nieprzerybione akwarium, także o parametry wody byłbym spokojny.
Oświetlenie ogranicz conajmniej o połowę, rośliny nawet jak trochę podupadną to i tak szybko odrosną, co2 bym odłączył, chyba,że dokonasz przeszkolenia osoby, która będzie zaglądać do domu podczas Twojej nieobecności.

PS. Miałeś kiedyś załatwić ślimaki A.Helena, co się z nimi dzieje,doszły do Ciebie??

Awatar użytkownika
Kubiszon
Administrator
Posty: 1557
Rejestracja: 2008-05-14, 21:35
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kubiszon »

Jeśli ryby są karmione w ciągu roku regularnie, to nie ma co się martwić 2 czy 3 tygodniową przerwą. Taka głodówka wyjdzie rybom tylko na dobre (w naturze ryby mają takie okresy bez jedzenia). O inne rzeczy też bym się nie martwił i zostawił wszystko tak jak jest. Ewentualnie jeśli wyjazd byłby dłuższy można zakupić karmnik automatyczny.

Awatar użytkownika
cina
Posty: 1300
Rejestracja: 2008-05-19, 13:57
Lokalizacja: Kanzas

Post autor: cina »

Ryby to sobie poradzą, będą karmione co 3-4 dzień jak mama przyjdzie kwiatki podlać ;-) . Bardziej chodziło mi o rośliny i wodę. Kiedyś po 2-ch tygodniach wakacji wróciłem do domu to przez przednia szybę nic widać nie było, tak ja glony pokryły (ale to stare czasy były).
Pewnie się trochę w wodzie tez PO4 i NO3 odłoży. CO2 się jeszcze zastanawiam, i tak jest bez obsługowe, działa sobie 24h. A jak mi się CO2 skończyło to mnie zaraz nitki zaatakowały więc chyba je zostawię.

Awatar użytkownika
cmepro
Posty: 596
Rejestracja: 2008-05-30, 22:36
Lokalizacja: Aleksandrów Łódzki
Kontakt:

Post autor: cmepro »

Pytanie tylko czy tak swobodnie chodzące CO2 przez cały dzień i całą noc bez żadnej kontroli nie jest ryzykowne. Sporo się mówi o zagazowaniu zwierzątek i musisz też mieć na uwadze to że jak będziesz miał zgaszone światło to rośliny nie będą przerabiać CO2.
Ostatnio zmieniony 2008-06-06, 12:56 przez cmepro, łącznie zmieniany 1 raz.
[9L] Korytko: ?
[12L] Corner: White Pearl | Clithon Corona
[20L] Green Tank: Babaulti | Red Cherry | Clithon Corona
http://www.akwarysci.com/forum/viewtopic.php?t=98

Awatar użytkownika
cina
Posty: 1300
Rejestracja: 2008-05-19, 13:57
Lokalizacja: Kanzas

Post autor: cina »

Obecnie jest słabe rozpuszczanie CO2, mam kiepski dyfuzor, więc raczej bym sie nie obawiał. Nie zgaszę światła zupełnie, zostawię 2x18.
Ostatnio zmieniony 2008-06-06, 12:43 przez cina, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Alchemik
Moderator
Posty: 518
Rejestracja: 2008-05-14, 18:55
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Alchemik »

cina ogranicz światło o połowę czyli tak jak mówisz zostaw 2x18. CO2 nie odłączaj, chodzi cały rok niech chodzi i te 3 tygodnie. Zostaw w butelkach wodę na dolweki. Jak mama przyjdzie odrazu będzie miała pod ręka. No i schowaj wszystkie pokarmy!!!! Najlepiej zostaw jakieś tabletki(3 sztuki) i każ przykleić jedna raz w tygodniu. Ryby trochę się posilą, a będziesz miał pewność że nie zastaniesz masakry w akwarium po przyjeździe.
Ja kiedyś zostawiłem całe opakowanie(150ml) suchego i po 11 dniach jak wróciłem było go pół. Miałem wtedy 2 małe akwaria i w sumie z 15 rybek. Na dnie leżało jakieś 3 cm zepsutego jedzenia ;) Nie wiem na co rodzice patrzyli dając tyle jedzenia no ale ;P Czasem tak bywa, wiec lepiej zapobiegać niż leczyć ;)
Pozdrawiam
Piotr

Awatar użytkownika
cina
Posty: 1300
Rejestracja: 2008-05-19, 13:57
Lokalizacja: Kanzas

Post autor: cina »

hehe, pokarmy schowam chociaż mama już nie raz się opiekowała i nigdy nie przekarmiła. Zawsze odsypywałem porcje do karmienia w mniejsze pudełka i to było na raz. Teraz chyba też tak zrobie.

Awatar użytkownika
cina
Posty: 1300
Rejestracja: 2008-05-19, 13:57
Lokalizacja: Kanzas

Post autor: cina »

No i wróciłem z urlopu ale z akwarium prawie nic nie zostało. Wszystkie brzanki, kosiarki, kirys żółtopasy, duży samiec zrojnika udusiły się. Nie wiem dokładnie co się stało, ale podejrzewam że filtr się zapchał, nie było ruchu wody i brakło tlenu. Możliwe też że prądu nie było, stanęły filtry a później nie ruszyły.
Dostałem telefon co się stało, więc wiedziałem co zastanę. Śmierdząca, mętna woda, pełno gnijących roślin. Dziś od rana sprzątanie. Odłowiłem to co zostało (4 kiryski i 9 zbrojników), wywaliłem wszystko z akwa, odmuliłem porządnie dno, ściągnąłem cały syf jaki tam był, podmieniłem 70% wody i od nowa poukładałem korzenie, kamienie i posadziłem to co udało się uratować (nawet sporo tego było).
Niedawno wpuściłem ponownie pozostałą część obsady.

Teraz zastanawiam się nad nową obsadą, założyłem nowy temat żebyście mi trochę pomogli.

Przekarmione raczej nie były rybki bo pokarmu ubyło w normie.

Awatar użytkownika
Incognito
Moderator
Posty: 1738
Rejestracja: 2008-05-23, 11:08
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Incognito »

a co z CO2 ? było cały czas właczone ?

kasia2005
Posty: 34
Rejestracja: 2008-06-15, 17:21
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: kasia2005 »

:shock:
W dobrze prowadzonym, stabilnym akwarium takie rzeczy raczej nie powinny mieć miejsca.
Ja w zeszłym roku wyjechałam na tydzień, ryb nikt nie karmił, podawałam c2 i po powrocie wszystko było ok.
Wiem, że koleżance ze stowarzyszenia zdarzył się "mały" wypadek i filtr nie chodził przez tydzień, a co2 cały czas było podawane, parametry były w normie- a dodatkowo przyrost roślin nigdy nie był taki duży jak właśnie wtedy.
Obrazek

Awatar użytkownika
cina
Posty: 1300
Rejestracja: 2008-05-19, 13:57
Lokalizacja: Kanzas

Post autor: cina »

kasia2005 pisze::shock:
W dobrze prowadzonym, stabilnym akwarium takie rzeczy raczej nie powinny mieć miejsca.
No nie wiem, brak natleniania dobrego, ciągłego CO2 i wysoka temperatura która utrudnia rozpuszczanie tlenu w wodzie i przyducha gotowa.
A po za tym ty piszesz o tygodniu, mnie nie było prawie 3 więc różnica jest.

Awatar użytkownika
cmepro
Posty: 596
Rejestracja: 2008-05-30, 22:36
Lokalizacja: Aleksandrów Łódzki
Kontakt:

Post autor: cmepro »

Mi niejednokrotnie zdarzało się gdzieś jechać na dłuższy czas (nawet do miesiąca). Wtedy chciał nie chciał szkolenie z obsługi akw. i pierwszej pomocy przechodził mój tata :mrgreen: Bałem się zawsze zostawiać baniak w samopas. Podczas mojej nieobecności akwa. funkcjonował normalnie tak jakbym był. światełko zapalał jak wracał z pracy podawał pokarm. Nie robił żadnych podmian czy odmulania dna i nigdy nic się nie działo.
Czemu padły ryby i roślinki... 3 tyg. to jednak sporo jeśli ograniczyłeś oświetlenie roślinki mogły zmizernieć troszkę z braku oświetlenia i z dnia na dzień mogło to postępować co mogło wpłynąć na wodę. Jeśli podawałeś CO2 rośliny mogły nie przerabiać go tyle ile normalnie przy pełnowymiarowym czasie oświetlenia. Nieprzerobione CO2 w nadmiarze mogło podgazować troszkę rybki. Jeśli miało to podobny przebieg do tego co piszę mogło to spowodować efekt domina. Coraz więcej gnijących roślin coraz mniej przerobionego CO2 coraz mniej wytwarzanego tlenu itp itd.
[9L] Korytko: ?
[12L] Corner: White Pearl | Clithon Corona
[20L] Green Tank: Babaulti | Red Cherry | Clithon Corona
http://www.akwarysci.com/forum/viewtopic.php?t=98

Awatar użytkownika
Zbyszek17
Posty: 653
Rejestracja: 2008-05-20, 16:28
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Zbyszek17 »

Witam.[center][/center]Przeczytałem dokładnie wszystkie posty i dochodzę do wniosku że akwarium w waszym mniemaniu to '' kula u nogi '' i nigdzie się nie mogę ruszyć a o urlopach to już nie ma mowy / bo po powrocie trzeba będzie startować od nowa i tak za każdym razem jak trzeba wyjechać / [center][/center]kasia2005[center][/center]
W dobrze prowadzonym, stabilnym akwarium takie rzeczy raczej nie powinny mieć miejsca.
Ja w zeszłym roku wyjechałam na tydzień, ryb nikt nie karmił, podawałam c2 i po powrocie wszystko było ok
[center][/center]Alchemik
[center][/center]
cina ogranicz światło o połowę czyli tak jak mówisz zostaw 2x18. CO2 nie odłączaj, chodzi cały rok niech chodzi i te 3 tygodnie. Zostaw w butelkach wodę na dolweki.
[center][/center]I to są jedyne dobre rady !!! - W końcu światło macie chyba sterowane zegarami / jak nie to za parę złotych można kupić w markecie / dobrze ustawione CO2 może chodzić całą dobę na okrągło / w dzień rośliny nasycą się dwutlenkiem a w nocy oddają tlen - prawo asymilacji / Przed wyjazdem robicie podmianę i jak te dwa czy trzy tygodnie nie będzie podmiany to się nic nie stanie . Nic nie kombinujcie z wyłączaniem światła , z odłączaniem CO2 . [center][/center] Czytam o zapchanych filtrach // nie do pomyślenia przy Eheimach // - / przed wyjazdem chyba trzeba pomyśleć czy filtr jest w stanie sprawnie zadbać o czystość / albo wcześniej wyczyścić filtr . [center][/center]Przy wyjeździe na 2 - 3 tyg. można conajwyżej zostawić mamie lub komuś kto się będzie opiekował domem naszykowane porcje pokarmu / jednorazowe porcje / [center][/center]Wystarczy trochę dobrych chęci i zadbać o to żeby akwarium przed wyjazdem było zostawione w należytym porządku to i takie zastaniemy po powrocie , a nie wmawianie sobie z góry porażkę .[center][/center]Koledzy dosyć biadolenia - bierzcie się do roboty a potem wypoczynek . Tak na marginesie - życzę wszystkim udanych wakacji i urlopów .

Awatar użytkownika
cina
Posty: 1300
Rejestracja: 2008-05-19, 13:57
Lokalizacja: Kanzas

Post autor: cina »

Zrobiłem jak pisał Alchemik wcześniej z tym światłem i CO2.
Co do filtra do Eheim się nie zapchał ale i nie napowietrzał, jego wylot jest pod powierzchnią wody i nie powoduje ruchu wody (ma działać jako biologiczny a nie mechaniczny).
Zapchał się AquaSzut który działa jako mechaniczny i jednocześnie powoduje ruch wody natleniając ją. I już widzę że nie jest to najlepsze wyjście.
Mi niejednokrotnie zdarzało się gdzieś jechać na dłuższy czas (nawet do miesiąca). Wtedy chciał nie chciał szkolenie z obsługi akw. i pierwszej pomocy przechodził mój tata :mrgreen:
No niestety u mnie ciężko z tym, rodziców nie mam na miejscu.
Wystarczy trochę dobrych chęci i zadbać o to żeby akwarium przed wyjazdem było zostawione w należytym porządku to i takie zastaniemy po powrocie.
Zostaw akwarium na 3 tygodnie pod opieką osoby która nie posiada akwarium a tylko je ogląda a na pewno nie nie zastaniesz takiego samego. Nikt się tak nie zajmie akwarium jak osoba mająca baniak u siebie i się nim opiekująca.

, a nie wmawianie sobie z góry porażkę .
Jak bym wiedział że tak będzie to bym przed wyjazdem ryby odłowił i koledze zaniósł na przechowanie. Nikt sobie porażki nie wmawia. Temat ten założyłem żeby poznać Wasze sposoby na zostawienie akwa na wakacje, a nie po to żeby się użalać. Stało się, trudno, szkoda tylko rybek bo się przywiązałem do nich.
Tekst raczej ku przestrodze dla innych, niż dla użalania się.

EOT

ODPOWIEDZ

Wróć do „Forum Ogólne - panel dyskusyjny”