A mianowicie próbuje już drugi raz odchodować pielęgnice zebry<narybek odłowiony od rodziców do osobnego zbiornika>znowu powtarza sie taka sama sytuacja<narybek ma już prawie dwa misiące>systematycznie codziennie zdycha kilka sztuk<najpierw maja mała aktywność fizyczną-"siedzą" na dnie a po jakimś czasie zdychają>ktos może spotkał się z taka sytuacją??? Będe wdzieczny za pomoc
narybek pielęgnicy zebra
narybek pielęgnicy zebra
Witam mam taki problem!!!
A mianowicie próbuje już drugi raz odchodować pielęgnice zebry<narybek odłowiony od rodziców do osobnego zbiornika>znowu powtarza sie taka sama sytuacja<narybek ma już prawie dwa misiące>systematycznie codziennie zdycha kilka sztuk<najpierw maja mała aktywność fizyczną-"siedzą" na dnie a po jakimś czasie zdychają>ktos może spotkał się z taka sytuacją??? Będe wdzieczny za pomoc
A mianowicie próbuje już drugi raz odchodować pielęgnice zebry<narybek odłowiony od rodziców do osobnego zbiornika>znowu powtarza sie taka sama sytuacja<narybek ma już prawie dwa misiące>systematycznie codziennie zdycha kilka sztuk<najpierw maja mała aktywność fizyczną-"siedzą" na dnie a po jakimś czasie zdychają>ktos może spotkał się z taka sytuacją??? Będe wdzieczny za pomoc
Tak,tak źle jest z pielęgnicą zebrą.Nie chcą jej nawet za darmo.Kiedyś miałam te ryby i tak właśnie było.
A co do narybku,to rozumiem,że odławiasz je do kotnika-"full serwis",czyli z filtrem i ze wszystkim,co jest potrzebne i oczywiście z wodą z akwa macierzystego?.
Jeśli już je odławiasz,to razem z samicą.
Skoro tak padają młode,to musisz coś robić nie tak?.
Pozdrawiam
A co do narybku,to rozumiem,że odławiasz je do kotnika-"full serwis",czyli z filtrem i ze wszystkim,co jest potrzebne i oczywiście z wodą z akwa macierzystego?.
Jeśli już je odławiasz,to razem z samicą.
Skoro tak padają młode,to musisz coś robić nie tak?.
Pozdrawiam
No to jak przekładasz je do innej wody,to się dziwisz,że padają?..przecież to narybek,woda musi być z akwarium,z którego przenosisz rybki.
A co do sklepów,to może spróbuj zapytać w Zoo Naturze,kiedyś mi tam przyjmowali rybki
.
A co do sklepów,to może spróbuj zapytać w Zoo Naturze,kiedyś mi tam przyjmowali rybki
Ostatnio zmieniony 2010-01-25, 19:01 przez Zafira, łącznie zmieniany 1 raz.
Myślałem, że masz zbyt na te rybki. Kiedyś ożeniłem kumpla z około 400 sztukami tych rybek i nie uwierzycie ale je odchodował do około 5 cm i wszystko zamienił na jedną pawiooką w markecie i to w dodatku taką schorowaną. bardzo mu się podobała i chciał jej pomóc. Wyleczył ją i odkarmił i był bardzo dumny z siebie.
nie ukrywam, że czuję sentyment do tej rybki i chętnie do niej wracam.
nie ukrywam, że czuję sentyment do tej rybki i chętnie do niej wracam.
No dobra, ale powiedzcie mi jaki jest sens oddawać rybki do sklepu? Nawet jeśli w zamian dostałoby się coś kasy, albo jakiś pokarm. Jak oddamy do takiej zoo natury co wiadomo na jakim poziomie ma akwarystykę... dalszy los takich ryb to dwie opcje:
- sprzedawca wciśnie je komuś niedoświadczonemu do 25 litrów, tak z 5 sztuk i zginą chorując
- nie zdążą być sprzedane bo zachorują już w sklepie z powodu złych warunków
To chyba lepiej żeby ikrę zjadł zbrojnik, albo młode zjadła pawiooka.
- sprzedawca wciśnie je komuś niedoświadczonemu do 25 litrów, tak z 5 sztuk i zginą chorując
- nie zdążą być sprzedane bo zachorują już w sklepie z powodu złych warunków
To chyba lepiej żeby ikrę zjadł zbrojnik, albo młode zjadła pawiooka.
