blue3003 pisze:Jakiś czas temu byłem u młodszego kolegi który ma 54l krewetkarium. Zbiornik strasznie zaniedbany, wiele krewetek poznikało. Zauważyłem że ma w nim wypławki. Ale nie tak jak w większości (gdzieś tam pochowane po kątach) tylko strasznie dużo. Z racji że planował restart nie będzie używał preparatu NO-PLANARIA.
Postanowiłem mu troszkę pomóc. Sam nie mam zbyt wiele czasu ale szkoda mi się zrobiło tych kreweci.
Gąbka z filtra i żwir zostanie wyparzona.
Rośliny wszystkie wywalimy (dam mu troszkę moich), szkoda tylko gałęzatki kulistej - chyba że można ją jakoś uratować .
A co zrobić z samym szkłem żeby pozbyć się tego dziadostwa. Czym to zdezynfekować?? Czy samo wymycie nadmanganianem potasu pomoże?? Poradźcie coś

Ja bym nie robiła restartu. Faktem jest, że wszelkie metody naturalne nie gwarantują pozbycia się wypławków w 100% i są dość mozolne, a skoro kolega tak zaniedbał swoje akwarium, to raczej wątpliwe, by wykazał tyle cierpliwości, żeby takie metody zastosować i być w nich sukcesywnym. Mam na myśli pułapki mięsne, ręczne wybieranie płazińców, zwłaszcza po zgaszeniu światła, ograniczenie karmienia stworzeń akwariowych, zadbanie o czystość w zbiorniku..itd.
Roślinki możecie włożyć do wody gazowanej lub wyjąć je do miski z wodą silnie przesyconą dwutlenkiem węgla. Można też je wymoczyć w kwasku cytrynowym,ale on zabija tylko dorosłe osobniki, nadmanganian potasu też może być lub sól niejodowana, z tym że sól może uszkodzić delikatniejsze roślinki.
Korzenie najlepiej wygotować w wodzie z solą, ale na nich akurat może nie być zbyt dużo wypławków. Najtrudniej jest z podłożem, bo wszelkie środki wypławkobójcze, zabiją też ślimaki. Jeśli jest w podłożu dużo świderków, to zrobi się tam bigos z padłych ślimaków.
Bardzo skuteczne są NO-PLANARIA, ale też zabije ślimaki (krewetki, rybki, rośliny i pożyteczne bakterie przeżyją).
Polecany jest też Flubenol- dostępny u weterynarza, który też zabija ślimaki.