zatoczek
zatoczek
Pytanie.
Czy ślimak "zatoczek" jest pożyteczny czy nie do końca. Jak czytałem zdania są podzielone. A jakie jest Wasze ?? Na razie miewam po kilka sztuk i systematycznie jak zobaczę to odławiam, bo nie chcę plagi. Czy tak ma zostać ?
Czy ślimak "zatoczek" jest pożyteczny czy nie do końca. Jak czytałem zdania są podzielone. A jakie jest Wasze ?? Na razie miewam po kilka sztuk i systematycznie jak zobaczę to odławiam, bo nie chcę plagi. Czy tak ma zostać ?
- krzych0062
- Posty: 1607
- Rejestracja: 2009-09-16, 19:55
- Lokalizacja: Łódź
Akwarium to namiastka środowiska. Pomijam "naturalnego", w naszych ilościach wody jesteśmy od tego zbyt daleko, by tak je nazywać. Trafniejsze jest określenie zrównoważonego, a właściwie zrównoważonego w miarę możliwości. W takiej małej kropli wody każdy drobiazg może tę równowagę zakłócić.
Ślimaki to część tego środowiska. Zakłócić jego chwiejną równowagę może zarówno ich nadrmiar, jak i brak. Odchody ślimaków szkodzą rybom i krewetkom, ale pomagają roślinom. Odchody szkodzą, ale likwidowane przez ślimaki agresywne rodzaje glonów i gnijące resztki pokarmów i padłych zwierząt, także tych niewidocznych, tym samym rybom i krewetkom pomagają.
Nie dopuść do tego, co nazywasz plagą. Jeśli wyeliminujesz te ślimaki, które zaczną Ci zakłócać przyjemność oglądania własnego akwarium, zupełnie wystarczy.
Ślimaki to część tego środowiska. Zakłócić jego chwiejną równowagę może zarówno ich nadrmiar, jak i brak. Odchody ślimaków szkodzą rybom i krewetkom, ale pomagają roślinom. Odchody szkodzą, ale likwidowane przez ślimaki agresywne rodzaje glonów i gnijące resztki pokarmów i padłych zwierząt, także tych niewidocznych, tym samym rybom i krewetkom pomagają.
Nie dopuść do tego, co nazywasz plagą. Jeśli wyeliminujesz te ślimaki, które zaczną Ci zakłócać przyjemność oglądania własnego akwarium, zupełnie wystarczy.
Jestem ciekawa jak wyglądają Twoje rośliny?(Twoje akwarium), bo ja u siebie nie zauważyłam niszczycielskiego działania zatoczków na roślinypyrkosz
Powiem krótko że zatoczki niszczą rośliny i nie mają nic wspólnego z równowagą biologiczną.
_________________
Ostatnio zmieniony 2011-01-31, 10:00 przez Zafira, łącznie zmieniany 2 razy.
"Podwodne Ogrody"
Z pasją ku wiedzy..
Strona w budowie
Z pasją ku wiedzy..
Strona w budowie
- krzych0062
- Posty: 1607
- Rejestracja: 2009-09-16, 19:55
- Lokalizacja: Łódź
To ja Ci powiem, że bzdury opowiadaszpyrkosz61 pisze:Powiem krótko że zatoczki niszczą rośliny
I ja również, choć mam i zatoczki, i rozdętki, i świderki...Zafira pisze:bo ja u siebie nie zauważyłam niszczycielskiego działania zatoczków na rośliny.
Potwierdzam poprzedników - piszesz bzdury! Nie widziałem w życiu żeby zatoczki zjadały zdrowe liście. A z równowagą biologiczną mają dużo wspólnego, akwaria z nimi dużo łatwiej się prowadzi niż bez nich, wspomagają rozkład pokarmu. Oczywiście, gdy jest ich za dużo to robi się problem, ale można łatwo temu zapobiegać.pyrkosz61 pisze:Powiem krótko że zatoczki niszczą rośliny i nie mają nic wspólnego z równowagą biologiczną.
I to są moje spostrzeżenia ale i kolegów klubowiczów. Ostatnio jeden z nich narzekał jaką to sobie zrobił dodatkową robotę na serwisie... klientowi nie podobała się ilość zatoczków (co jest normalne, co za dużo to nie zdrowo). Kolega zakupił więc Helenki, ale ciut za dużo, zjadły wszystko co miało skorupkę. Aktualnie zatoczków brak i z praktycznie bezobsługowego akwarium zrobił się jeden z bardziej problematycznych baniaków. Glony, rośliny podupadły, normalne objawy niestabilności akwarium. Zabrakło jednego z ogniw łańcucha pokarmowego i pewnie trochę zajmie zanim się to znowu ustabilizuje.
Oczywiście da się żyć bez nich, niekiedy mogą przeszkadzać, pewnie w akwariach hitech, z nawożeniem słupa wody i bez dużej obsady rybnej mogą okazać się zbędne, ale ja jestem ich zwolennikiem.
Moje akwarium znajdziesz w galerii. A ja czekam na Twój post w dziale kupna , a mniej więcej będzie on brzmiał (kupię Helenki bo nie mogę dać rady z zatoczkami.Zafira pisze:Jestem ciekawa jak wyglądają Twoje rośliny?(Twoje akwarium), bo ja u siebie nie zauważyłam niszczycielskiego działania zatoczków na rośliny![]()
Pozdrawiam
Piotrek
Piotrek
Widziałampyrkosz61 pisze:Moje akwarium znajdziesz w galerii. A ja czekam na Twój post w dziale kupna , a mniej więcej będzie on brzmiał (kupię Helenki bo nie mogę dać rady z zatoczkami.
Miałeś Tanganikę, terraria i palety. Jeśli kiedyś będziesz miał akwarium typowo roślinne lub holendra, to wtedy będziesz przykładał na pewno większą wagę do roślin i ich kondycji, no i wtedy się zapewne przekonasz, że to właśnie kondycja roślin często, a nie ślimaki są powodem niezadowolenia
A Heleny mam, mam ich tyle, że mogę Ci odsprzedać
Ostatnio zmieniony 2011-01-31, 17:02 przez Zafira, łącznie zmieniany 1 raz.
"Podwodne Ogrody"
Z pasją ku wiedzy..
Strona w budowie
Z pasją ku wiedzy..
Strona w budowie
Widać że nie było u Ciebie jeszcze plagi tego dziadostwa , gwarantuję Ci że szybko zmieniła byś zdanie na ich temat. Nie spotkałem na forach ani jednej osoby , która była by zadowolona z ich obecności w akwarium.przekonasz, że to właśnie kondycja roślin często, a nie ślimaki są powodem niezadowolenia
Pozdrawiam
Piotrek
Piotrek
- krzych0062
- Posty: 1607
- Rejestracja: 2009-09-16, 19:55
- Lokalizacja: Łódź
