[center][/center]
[center][/center]Kolega też nie miał problemów . I jak widać kolegi tata przychodził tylko zapalać i gasić światło i dokarmiać rybcie . Ale tatę czy mamę może zastąpić zegar i karmnik automatyczny.[center][/center]Piszę nie dlatego że chcę wam dopiec ale naprawdę staram się wam pomóc i wyprowadzić z błędnego myślenia .[center][/center] Pamiętajcie - na wyjazd zostawiajcie akwarium w takim stanie technicznym jakbyście byli w domu , bez żadnych zmianMi niejednokrotnie zdarzało się gdzieś jechać na dłuższy czas (nawet do miesiąca). Wtedy chciał nie chciał szkolenie z obsługi akw. i pierwszej pomocy przechodził mój tata Bałem się zawsze zostawiać baniak w samopas. Podczas mojej nieobecności akwa. funkcjonował normalnie tak jakbym był. światełko zapalał jak wracał z pracy podawał pokarm. Nie robił żadnych podmian czy odmulania dna i nigdy nic się nie działo.
