to już trzeba być naprawdę pasjonatem, żeby hodować rybę, którą widzi się 4 razy w ciągu 5 latking pisze:Arabeski moje w ciągu 5 lat widziałem koło 4 razy.
zbrojniki - opinie
Ostatnio zmieniony 2012-03-15, 21:59 przez wojtekr, łącznie zmieniany 1 raz.
Wojtek
Moje baniaki:
240l - jest - http://akwarysci.com/forum/viewtopic.php?t=8996
30l - http://akwarysci.com/forum/viewtopic.php?p=48443#48443
240l - było - http://akwarysci.com/forum/viewtopic.php?p=48341#48341
Moje baniaki:
240l - jest - http://akwarysci.com/forum/viewtopic.php?t=8996
30l - http://akwarysci.com/forum/viewtopic.php?p=48443#48443
240l - było - http://akwarysci.com/forum/viewtopic.php?p=48341#48341
ja mam glusie bez L i są ładne ale małe
Paraotocinclus sp.
Paraotocinclus sp.
Ostatnio zmieniony 2012-03-15, 22:47 przez wikif, łącznie zmieniany 1 raz.
Albo mi się wydaje, albo się tu reklamujesz:)king pisze:glony dojechały:P po l-129; l-340; l-201; l-243; l-200; Panaque nigrolineatus; szydlik; Hypoptoma gulare, Otocinclus zebra, Otocinclus vampiro; Acanthicus adonis, Ancistrus sp.Peru.
Jaki jest sens sprowadzać ryby, które rosną tak wielkie? Przecież docelowo to kilka osób/placówek w Polsce ma baniak odpowiedni na te bydlaki...king pisze:Acanthicus adonis
No to skoro masz na to popyt to spoko, ale jestem ciekaw ile osób ma świadomość, że kupuje rybę, która dorasta do metra. A ile trafia do 200 czy 300 litrów.
Chodzi mi o to, że znakomita większość akwarystów, a więc klientów ma baniaki mniejsze, takie do których ponad połowę mniejsze gibbicepsy są za duże. Jaki więc jest sens sprowadzać ryby, które nadają się do pewnie mniej niż 1% akwariów? Nadają się one gabarytowo do raptem kilku baniaków a jeszcze nie wiadomo czy na pewno właściciel będzie je chciał. Tak tylko pytam, czy po prostu się to opłaca? Czy nie będziesz się z nimi potem męczył jak z płaszczkami czy zebrami, na które nie miałeś klientów i wyżalałeś nam się tutaj nieco.
Bo klienci są coraz mądrzejsi, pytają o ryby, interesuje ich wielkość docelowa i w ogóle... No chyba, że liczysz na takich, którym to wciśniesz nie pytając czy mają 1000l czy 100?
Normalnie szok, myślałem, że mam... dzięki king, że mi to uświadomiłeś! Jak ja się teraz pozbieram!?king pisze:Kuba rozczaruję cię nie masz największego baniaka...
Chodzi mi o to, że znakomita większość akwarystów, a więc klientów ma baniaki mniejsze, takie do których ponad połowę mniejsze gibbicepsy są za duże. Jaki więc jest sens sprowadzać ryby, które nadają się do pewnie mniej niż 1% akwariów? Nadają się one gabarytowo do raptem kilku baniaków a jeszcze nie wiadomo czy na pewno właściciel będzie je chciał. Tak tylko pytam, czy po prostu się to opłaca? Czy nie będziesz się z nimi potem męczył jak z płaszczkami czy zebrami, na które nie miałeś klientów i wyżalałeś nam się tutaj nieco.
Bo klienci są coraz mądrzejsi, pytają o ryby, interesuje ich wielkość docelowa i w ogóle... No chyba, że liczysz na takich, którym to wciśniesz nie pytając czy mają 1000l czy 100?
nie sprzedaję ryb w ciemno zawsze pytam gdzie mają trafić...
Niektórzy chcą kupić, a ryby nie dostaną albo doradzę inna.
Klienci którzy chcą kupić ryby do baniaka wybitnie nie odpowiadającego zapotrzebowaniu ryb są uświadamiani np. chcący puścić frontozy z płaszczkami, panaque z pyszczakami czy inne ciekawe kombinacje.
Trochę cierpię na swojej rzetelności bo ludzie dzwonią do mnie jak na informację akwarystyczną... Ale lepiej tak niż by mieli wcale nie dzwonić:)
Niektórzy chcą kupić, a ryby nie dostaną albo doradzę inna.
Klienci którzy chcą kupić ryby do baniaka wybitnie nie odpowiadającego zapotrzebowaniu ryb są uświadamiani np. chcący puścić frontozy z płaszczkami, panaque z pyszczakami czy inne ciekawe kombinacje.
Trochę cierpię na swojej rzetelności bo ludzie dzwonią do mnie jak na informację akwarystyczną... Ale lepiej tak niż by mieli wcale nie dzwonić:)
No dobrze, ja rozumiem, wszystko fajnie ale to tylko utrudnia sytuację Twoją jako sprzedawcy. Pytanie brzmi czy mimo, że nie sprzedajesz adonisów "w ciemno", dbasz o to aby trafiły do odpowiednio dużych baniaków to czy znajdujesz na nie zbyt? Skoro uważasz, że tak to spoko, ale moim zdaniem sprowadzanie tego typu ryb to wydanie pieniędzy w błoto. Zwłaszcza, że ryby są w handlu od jakiegoś czasu więc niebawem Ci co kupili je do małych baniaków będą się chcieli ich pozbyć, nawet za darmo...

